sobota, 17 września 2016

146. Bieszczady i nasza pierwsza rocznica ślubu ❤

Hej!! Wróciliśmy kilka dni temu z Bieszczad! Był to wypad na 5 dni we dwoje :-) W Bieszczadach nie byliśmy 2 lata... byliśmy ciekawi ile się zmieniło i jakoś ogólnie serca nasze ciągnął w tamte strony. Oboje chętnie byśmy tam zamieszkali !

❤ 12 września minął rok od naszego ślubu! Szybko nam ten rok zleciał... raz lepiej raz gorzej wiadomo jak to bywa w małżeństwie ;-) Jesteśmy razem, kochamy się i odbyliśmy fajną podróż z przygodami ale udało się. Zapraszam na fotorelację:

Dzień pierwszy to przyjazd, rozpakowywanie się i od razu ruszyliśmy na Zaporę Solińską , pospacerować, odpocząć i posiedzieć nad wodą. Od razu nabraliśmy ochoty na rowerek wodny i leżakowanie na słońcu :-) Pogoda była cudowna!! Tama akurat była remontowana i po środku zostawili tylko małe przejście dla ludzi ale dało rade porobić zdjęć i bezpiecznie ją obejść całą :-) Po spacerze udaliśmy się na obiad :-) Wieczorem odwiedził nas kot gospodarzy! A że ja kociara to od razu musiałam go wytarmosić :-) Na kolację piwko i spać :-)











Dzień drugi to sporo mniejsza zapora w Myczkowcach. Spacer przez tamę prosto do szlaku prowadzącego do Cudownego Źródełka mającego właściwości uzdrawiające. Szlak bardzo przyjemny w cieniu i można było lekko zbaczając z trasy dotrzeć do budynku PGE  ;-) Potem udaliśmy się do Skałek Myczkowieckich i do punktu widokowego. Po obiedzie lenistwo na rowerku wodnym , który wypożyczyliśmy na godzinkę w ośrodku z pięknymi słomianymi parasolkami! Ledwo ruszyliśmy a ja już się wzięłam za robienie zdjęć hehe :-)











z tyłu tama w Solinie



Dzień trzeci był pełen emocji :-) Nasza rocznica i inne takie.  Tego dnia zjedliśmy późny obiad i zaliczyliśmy spacer na punkt widokowy w Polańczyku. Potem kolacja z winkiem i romantyczne buziaki ;-) Na zdjęciu poniżej dostrzec można na środku maleńką wysepkę, opłynęliśmy ją rowerkiem :-):-)







pyszne winko w kubku :-)




Czwarty przedostatni dzień był nerwowy bo zaraz po śniadaniu pojechaliśmy szukać wodospadu na rzece Olszanka... sporo kilometrów autem i pieszo i nie znaleźliśmy... Ale Tomek był zły ja zresztą też. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na drezyny rowerowe, koszt przejazdu ponad 100 zł....
Ale zdjęcia za darmoszkę :D Potem udaliśmy się z powrotem do Polańczyka, na Cypel, promem na wyspę i kolejne brzegi jeziora :-) A po obiedzie kolejna plaża i wspólne zdjęcia :D





obiad jedliśmy z widokiem na jezioro :-)









Nadszedł czas na ostatni dzień naszego pobytu w Bieszczadach. Mam nadzieję, że jeszcze tutaj jesteś i czytasz dalej :-) Sporo zdjęć, wiem ale wierz mi że to tylko garstka! Na komputerze mam ich sporo więcej , ciężko było coś wybrać :D
W głowie nam chodziły pomysły, żeby jeszcze na jeden dzień zostać ! Ale trzeba wracać do rzeczywistości! Wakacje i po wakacjach. Dlatego tak jak było zaplanowane 5 dni tak zostało. Zapraszam na zdjęcia.
Wybraliśmy się do Rezerwatu Krywe, przeszliśmy 2 km do punktu widokowego, zawróciliśmy i poszliśmy w drugą stronę również ok 2 km.
Po powrocie Tyrolka i Zatoka Drewniana (weszliśmy prawie do samej wieży nadajnikowej!), obiad i do domu!









WIDOK Z TYROLKI:





KONIEC :-) 

26 komentarzy:

  1. Zazdroszczę. Nidy nie byłam w Bieszczadach, za to mój chłopak kocha to miejsce. Mielismy jechac tam na chwile podczas urlopu, ale niestety sie nie udalo. Rzecz jasna, sprawy wazne i wazniejsze...>< Ale mam nadzieje, pojechac tam wraz z nim za rok. może nie w zime, ale właśnie jakaieś lato, jesień.
    Z tego co widzę po zdjęcich, można naprawdę zakochać się w tym miejscu i chciałabym się o tym przekonać na własnej skórze.
    Pozdrawiam.
    Misa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest tam najpiękniej późnym latem i jesienią :-) Jeśli chodzi o nas to już 4 raz byliśmy w Bieszczadach :D

      Usuń
  2. Widoczki z czwartego dnia przecudowne! :) szczęścia życzę na kolejne lata małżeństwa! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem za rocznicowymi wyjazdami i aktywnym wypoczynkiem :) pzdr
    www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądacie! :) No i świetne zdjęcia - będziecie mieli świetną pamiątkę! :) Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. widać, że wypad udany, uwielbiam Bieszczady!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam w Bieszczadach :)Życzę wielu wspólnych lat ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne widoki :) i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piekne zdjecia, piekne widoki:)
    sami chetnie odwiedzilibysmy Bieszczady, juz od dawna nas kusza:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam tam kiedyś ;) świetne miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje z okazji rocznicy! ;)
    Podróżujcie - decydujcie się na podróże te małe i duże, kiedy tylko możecie! To bardzo fajna sprawa, póki ma się czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super para ! ;) Oby wielu takich rocznic ;)
    Obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. super wypad:)
    Byłam kilka lat temu nad solina:)

    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje :) Nas czeka wkrótce 5 rocznica ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fotorelacja jest świetna :) Widać, że spędziliście ten czas aktywnie :)
    Gratuluję i życzę dużo miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam bieszczady! szczęscia i dużo miłości Kochani :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super post :) szczęścia dalej życzę :D
    obserwuję :D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Ten pozytywny jak i z kulturalną krytyką!

Masz pytania - odpowiadam w komentarzach :-) Masz wiadomość prywatną - pisz na e-mail :-)

Dziękuję za wizytę, zostań na dłużej :-)